• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
26 27 28 29 30 31 01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 01

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Marzec 2026
  • Luty 2026
  • Styczeń 2026
  • Grudzień 2025
  • Listopad 2025
  • Październik 2025
  • Wrzesień 2025
  • Sierpień 2025
  • Lipiec 2025
  • Czerwiec 2025
  • Maj 2025
  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023
  • Grudzień 2022
  • Listopad 2022
  • Październik 2022
  • Wrzesień 2022
  • Sierpień 2022
  • Lipiec 2022
  • Czerwiec 2022
  • Maj 2022
  • Kwiecień 2022
  • Marzec 2022
  • Luty 2022
  • Styczeń 2022
  • Grudzień 2021
  • Listopad 2021
  • Październik 2021
  • Wrzesień 2021
  • Sierpień 2021
  • Lipiec 2021
  • Czerwiec 2021
  • Maj 2021

Archiwum luty 2026

< 1 2 >

Tęsknota

Za dawnym życiem ogarnia mnie czasami. Niedawny sen o starym, nieżyjącym psie przypomniał mi, jak miłe i przyjemne w dotyku było to bydlątko. Mój żyjący kot, owszem, też jest miły w dotyku, ale kocha mnie najmocniej, gdy jem kanapkę z szynką. Szynka jest ze 100% indyka naturalnie. Właśnie skończyłam jeść kanapkę. Kot poszedł sobie.

 

Tydzień w pracy był jak lawina, przygniótł mnie począwszy od czwartku po piątek, bo musiałam zająć się pracą w dwóch różnych działach na raz. Oczywiście rzecz dzieje się wirtualnie, to znaczy, nie muszę biegać między różnymi biurami. Ale i tak obciążenie było ogromne. Moja psychika zniosła to pogodnie, bo wkróce kończę tu pracę.

 

Dziś w nocy opuścił nas Neil Sedaka ("Oh Carol"), a USA i Izrael zaatakowały Iran. Cynicznie mówiąc, nie jestem zaskoczona. Co dalej, nie wiadomo, trzymam się więc rzeczy małych.

 
28 lutego 2026   Dodaj komentarz

Daty przejścia

Ważna data, bo od dziś nie jestem już matką nastolatka, tylko naprawdę dorosłego człowieka.

 

Poszliśmy wczoraj tę wielką zmianę świętować, najpierw nad talerzem z pizzą, a potem w kinie. Thriller nazywał się "Crime 101" i był lżejszy, niż się zanosił.

 

Wracaliśmy tramwajem po 23.00, a mnie w głowie huczały już ciężkawe myśli o pracy.

 

W nocy znowu męczyły mnie sny o dronach i pluskwach. To się robi nieznośne.

 

W ciągu dnia wyskoczyłam z koleżanką G. na miskę zupy soczewicowej, dzięki czemu przetrwałam dzień. Wieczorem nagotowałam makaronu z sosem wzmocnionym cebulą, grzybami i serem. Teraz czekam aż Jot wróci z treningu, głodny, bo był też dzisiaj w pracy, i wciągnie ten makaron, narzekając pewnie, że sos nie taki. Ale sos jest, jaki jest.

 
23 lutego 2026   Dodaj komentarz

Sny dobre i niedobre

Kilka dni temu śnił mi się moj stary, nieżyjący od lat pies B. Wyglądał zdrowo, pogłaskałam go i wcale nie zapowiadał się na umierajacego. A przynajmniej miał to szczęście, że nie wiedział tego jeszcze.

 

Dziś w nocy śniłam o ataku dronów. Jeden taki zawisł nade mną, więc turlając się, uciekłam przed śmiercią do jakiegoś budynku. W którym ponownie zaatakował mnie dron. Ktoś go strącił, ale obudziłam się z kołataniem serca, mokra od potu.

 

Tak to przypomniano mi o trwającej wojnie.

 
22 lutego 2026   Dodaj komentarz
o sobie  

Piątek

Był to kolejny ciężko przeżyty piątek, kiedy to gościnnie pracowałam dla innego działu. SKończyłam o dwudziestej; potem szłam do domu dwa kilometry w deszczu.

 

Temperaturę miałam w okolicach 36,0 stopni.

 

Byłam skrajnie zmęczona, więc wyjatkowo napchałam się na noc frytkami i paluszkami rybnymi, żeby zasnąć. Wstałam dopiero przed jedenastą.

 

Nie mogę tak dalej; za kilka tygodni zmieniam pracę, przechodząc do innej dyrekcji. Moją szefową będzie osoba znana mi sprzed lat, raczej bez narowów, którą pamiętam jako uczynną i sensowną koleżankę. Ale zostawiam za sobą tłumaczenia i zagadnienia językowe, które przecież są mi zawodowo i nie tylko bliskie. Czyli zmiana jest porażką, poddaniem się. Tylko że ja naprawdę osiągnęłam dno wyczerpania i muszę się ratować.

 
21 lutego 2026   Dodaj komentarz
o sobie  

Myszy

Dziś trafiła mi się wyprawa do sklepu ze sprzędem AGD oraz  IT. Bo padła mi ostatnia mysz komputerowa, a touchpad to dla mnie mordęga.

 

Podjechałam metrem. Wybrałam nowy sprzęt względnie szybko - jedyną mysz na kablu dostępną na półce.

 

Ale kupienie jej to co innego. Kasę zdominował starszy pan żądający wymiany kabelka od tabletu. Kabelek i tablet poglądowo spoczywały na ladzie. Sprzedawcy odmawiali wymiany i powoływali się na przepisy ograniczające gwarancję. Zaproponowali, żeby kupił nowy kabelek za 19,99.

- Ile? Dziewięć?

- Dwadzieścia! Dwadzieścia - jeden z młodych za ladą stracił panowanie nad sobą, w pewnym zakresie przynajmniej.

- Nigdy już u was niczego nie kupię. Nigdy. Złożę skargę.

- Proszę bardzo, niech pan zadzwoni do ministra europejskiego [komisarza], który wprowadził takie przepisy.

- Zadzwonię do Maroka! Do ministra marokańskiego!

- I do Chin też - podpowiedział młodzieniec.

- Przepraszam panią - powiedział jego kolega, kasując ode mnie należność. Życzyłam mu odwagi i poszłam na lody.

Co do lodów, poprosiłam o malagę i wanilię w wafelku, ale dostałam w papierowym kubku. No trudno.

Mysz działa i świeci na kolorowo, bo jest to mysz gejmingowa.

 
19 lutego 2026   Dodaj komentarz
świat  
< 1 2 >
Blogi