Tęsknota
Za dawnym życiem ogarnia mnie czasami. Niedawny sen o starym, nieżyjącym psie przypomniał mi, jak miłe i przyjemne w dotyku było to bydlątko. Mój żyjący kot, owszem, też jest miły w dotyku, ale kocha mnie najmocniej, gdy jem kanapkę z szynką. Szynka jest ze 100% indyka naturalnie. Właśnie skończyłam jeść kanapkę. Kot poszedł sobie.
Tydzień w pracy był jak lawina, przygniótł mnie począwszy od czwartku po piątek, bo musiałam zająć się pracą w dwóch różnych działach na raz. Oczywiście rzecz dzieje się wirtualnie, to znaczy, nie muszę biegać między różnymi biurami. Ale i tak obciążenie było ogromne. Moja psychika zniosła to pogodnie, bo wkróce kończę tu pracę.
Dziś w nocy opuścił nas Neil Sedaka ("Oh Carol"), a USA i Izrael zaatakowały Iran. Cynicznie mówiąc, nie jestem zaskoczona. Co dalej, nie wiadomo, trzymam się więc rzeczy małych.