• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
23 24 25 26 27 28 01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 01 02 03 04 05

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Marzec 2026
  • Luty 2026
  • Styczeń 2026
  • Grudzień 2025
  • Listopad 2025
  • Październik 2025
  • Wrzesień 2025
  • Sierpień 2025
  • Lipiec 2025
  • Czerwiec 2025
  • Maj 2025
  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023
  • Grudzień 2022
  • Listopad 2022
  • Październik 2022
  • Wrzesień 2022
  • Sierpień 2022
  • Lipiec 2022
  • Czerwiec 2022
  • Maj 2022
  • Kwiecień 2022
  • Marzec 2022
  • Luty 2022
  • Styczeń 2022
  • Grudzień 2021
  • Listopad 2021
  • Październik 2021
  • Wrzesień 2021
  • Sierpień 2021
  • Lipiec 2021
  • Czerwiec 2021
  • Maj 2021

Archiwum marzec 2026

< 1 2 >

Obrót

Nastapił kolejny obrót Ziemi wokół Słońca i weszłam w pięćdziesiąty trzeci rok swojej ziemskiej wędrówki. Ta liczba przerasta znacznie moją wyobraźnię. Boję się wielkich liczb. Lepiej już podawać wiek za pomocą liczby, która zostaje do setki.

 

W dniu urodzin poszłam do fryzjera i spotkałam się z Ju.

 

Nastepnego dnia zaczęłam nową pracę i tak to się toczy. Bez większych wzruszeń.

 

Walczę z materią, z powolnym, opornym ciałem, zwłaszcza rano. Wieczorem głowa wręcz ciąży. Przyciąganie ziemskie. Wszyscy idziemy w stronę dziury w ziemi.

 
19 marca 2026   Dodaj komentarz
o sobie  

Bez pogardy

Zakończyłam tydzień roboczy bez pogardy dla siebie, nie odmawiając sobie nawet posiłku w ciągu dnia.

 

Poszłam do baru azjatyckiego, gdzie czasem przyprowadzam też swoich gości. Bar-restauracja serwuje dania kuchni chińsko-japońskiej. Kelnerka rozpoznaje mnie i wita, siadam sobie (sama) i zamawiam krewetki w tempurze z ryżem i rozmaitymi dodatkami. Do tego pyszna herbatka z różą i wanilią.

 

Karmię swoją wewnętrzną bestię. Zasługuję na to.

 

Jest mi jednak trudno, bo po jedzeniu często męczy mnie dyskomfort w żołądku, który otwiera się z dużym opóźnieniem - to gastropareza. Czasem jestem zła dla siebie/na siebie i biczuję się: to kara za to, że zachciało mi się jeść. No ale jeść czasem trzeba.

 

Po obiedzie wróciłam do pracy, potem poszłam do domu i zjadłam jeszcze dwie kanapki. Poczucie winy miałam niewielkie. Postanowiłam nie biczować się w tym ostatnim dniu w starej pracy.

 

A dodatkowo zrobiłam zdjęcie figurki kotka powodzenia finansowego - maneki neko, który mieszka na parapecie w barze.

 

 
14 marca 2026   Dodaj komentarz

Pożegnanie

Dzisiaj przed dziewiętnastą wyszłam z biura przy ulicy S., zamykając za sobą drzwi dosłownie i w przenośni. Siedem lat w jednym miejscu to dużo, może / na pewno za długo. Wypalił się potencjał, zachwiała struktura, do której przynależałam. Zupełnie jakby zasypano wysychające źródełko.

 

To bardzo ciekawe, bo choć wychodziłam zupełnie wycieńczona, to po powrocie do domu odzyskałam energię. Poczułam się uwolniona.

 

Dostałam wiele dowodów życzliwości i sympatii, po prostu zostałam doceniona, a nawet uściskana. Zaskakujące to. 

 

A teraz najzwyczajniej w świecie trzeba iść do nowej roboty (wtorek), nauczyć się na nowo regułek i zasad, zapamiętać imiona, przejść przez stres pierwszych tygodni.

13 marca 2026   Dodaj komentarz
o sobie  

W kłębek

Od lat już nie śpię zwinięta w kłębek, ale za to owinięta kołdrą. I czasem jest tak, że kiedy dobrze się otulę kołderką i wełnianym kocem, a obok mruczy któryś z kotów, to śni mi się hiszpańskie słońce, piasek i morze. I tak się zdarzyło kilka dni temu, i było mi z tym bardzo dobrze. I po co się budzić.

 

 
11 marca 2026   Dodaj komentarz

Stanford w Europie

W środę pomknęłam pociągiem na wykład stanfordzkiego profesora, Rolanda Greene'a. Wykład był za rezerwacją, a ja nigdy nie widzałam/słyszałam nikogo z tamtego uniwersytetu, który uważam za ważniejszy jeszcze od Harvarda.

 

W zasadzie profesor, który specjalizuje się w literaturze Renesansu i współczesnej (i chyba każdej innej) mówił o zmierzchu uniwersalizmu w krytyce literackiej. Ale co ważniejsze, umieścił swój wykład w kontekście tego, co dzieje się w świecie. "I fear for the world", powiedział.

 

Boję się o świat.

 

Co ważne dla mnie, opowiedział anegdotkę o wczesnowudziestowiecznym profesorze Stanfordu, romaniście, który na zajęciach tylko czytał wiersze studentom. Tylko. Jednakże czytanie na głos jest już interepretacją, a zatem narzuca znaczenia i jednocześnie poddaje się krytyce - nie jest neutralne.

 

 

Wykład miał miejsce w salce na dwudziestym piętrze wieży biblioteki. Stamtąd widok na Gandawę rozciągał się daleko, a pogoda już wiosenna.

 

Taka wyprawa stanowi wyrwę w moim monotonnym życiu obarczonym pracą. Bezpośrednio nie zmieniła mojego losu; wykład nie łączy się z moim tematem badań. Ale w ogólnym sensie miało to dla mnie znaczenie; jak to powiedział prelegent, niektórym rozmowy o krytyce literackiej to "ezoteryczne gadki" - ale są tacy, którym to jest nieobojętne.

 

 
07 marca 2026   Dodaj komentarz
< 1 2 >
Blogi