Rodzynki
Śni mi się matka, dziwnie niebieskooka, młodsza od teraźnejszej mnie o co najmniej trzy lata.
- Znajdujesz czasem na ziemi rodzynki - mówi pytająco (chyba).
Ja myślę, że znajduję, tylko nie wiem, czy można je wtedy jeść.
Budzę się i dostaję wiadomość od B., która za chwilę dzwoni.
Niedziela. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Myślę, że te rodzynki to skojarzenie idące drogą kulinarną, bo mama lubiła smak malagi - rodzynek macerowanych w koniaku. Ale możliwe są inne interpretacje.
Dzień słoneczny. Z B. rozmawiało się miło, choć rzecz dotyczy nieruchomości.