Nowe okno
No dobrze, telewizor już nie jest oknem na świat, można na nim jednak oglądać JuTuba. Nowy telewizor przyjechał w piątek i jeszcze go rozgryzam, wszelako kolory ma realistycznie dobre, a tu akurat we Włoszech zaczęły się igrzyska.
W sumie TV nie jest mi potrzebne, bo oglądam cokolwiek tylko w niedziele. W pozostałe dni zupełnie nie ma kiedy. Ani czego oglądać.
Jestem zupełnie bez sił po piątkowym maratonie w pracy. Wracałam do domu po 20.00, a tu na dokładkę zepsuł się tramwaj, którym normalnie jeżdżę, i szłam te dwa kilometry w mocnym deszczu. Po czym jeszcze trochę popracowałam, Po czym padłam.
Mój wniosek jest taki, że nie dam rady tak dalej, tymczasem nowa praca nie chce do mnie przyjść. Dobrze, że choć moje dziecko pracuje (13 godzin tygodniowo, ale na początek wystarczy).
A moje oglądanie i tak ma miejsce w internecie. Moje najnowsze uzależnienie to oglądanie filmików z Bojkami. Bojkowskie stroje i wyszywanki są najpiękniejsze w świecie.