Nie chcę pretensji
Czytam dalej "Tajny dziennik", po raz n-ty. Czytam poetę, który napisał wszystko to, co mnie w duchu gra i w głowie się roi.
Nie chcę mieć pretensji do życia; chcę się pogodzić z bytem jak Miron.
Byłam dziś w Gandawie, oddałam książkę do biblioteki mieszczącej się w Wieży. Poza tym niewiele. Jako wielka pani pojechałam tam pierwszą klasą. Dwa razy kontrolowana w języku niderlandzkim.
W domu teraz leniuchuję, próbując nie myśleć o końcu naszej cywilizacji.
Opowiadałam dziś Jotowi o moich snach. Śnił mi się Lamine Yamal, rozmawialiśmy chyba po polsku. Pytam go, bo mnie to ciekawi - Wolisz grać jako napastnik czy pomocnik? - Jako pomocnik - śmieje się młody (domyślałam się odpowiedzi, po prostu dlatego, że wyżej cenię pomocników).