• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 01 02 03 04

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Marzec 2026
  • Luty 2026
  • Styczeń 2026
  • Grudzień 2025
  • Listopad 2025
  • Październik 2025
  • Wrzesień 2025
  • Sierpień 2025
  • Lipiec 2025
  • Czerwiec 2025
  • Maj 2025
  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023
  • Grudzień 2022
  • Listopad 2022
  • Październik 2022
  • Wrzesień 2022
  • Sierpień 2022
  • Lipiec 2022
  • Czerwiec 2022
  • Maj 2022
  • Kwiecień 2022
  • Marzec 2022
  • Luty 2022
  • Styczeń 2022
  • Grudzień 2021
  • Listopad 2021
  • Październik 2021
  • Wrzesień 2021
  • Sierpień 2021
  • Lipiec 2021
  • Czerwiec 2021
  • Maj 2021

Archiwum 19 grudnia 2025

Końcówka

Dziś zaczęłam urlop, który potrwa do 4 stycznia.

 

Jak co roku, czuję ciężar minionych dni i potrzebuję odpocząć. W tym roku bez wyjazdu, z różnych powodów niezależnych ode mnie. Może wyskoczę nad morze. Jeżeli się uda.

 

Nie wiem, czy czas na podsumowania; w sumie to sztuczny zwyczaj, a raczej arbitralnie przypisany do grudnia. Jestem coraz starsza, coraz mniej mam energii. Rok był taki sobie - niby żyjemy, mam co jeść, ale narasta niepewność. Tu wojna, tam wojna, konflikty się kłębią, rośnie ogólny poziom agresji w ludziach ogółem, a zwykły szary człowiek się po prostu boi, co będzie jutro.

 

Robiąc sobie prezent świąteczny, poszłam do kosmetyczki na zabieg mezoterapii. Pani zaproponowała użycie DNA róży damasceńskiej, cokolwiek to znaczy. Było co prawda drogo, ale kto nie chciałby mieć pod skórą genów róży damasceńskiej??? Po zabiegu niespecjalnie wypiękniałam, ale spodziewać się należy tylko rzeczy możliwych. Trzeźwy realizm to podstawa.

 

A wczoraj przyjechało zamówione jedzenie świąteczne: w tym dwa serniki zamiast sernika i jabłecznika. Jot był rozczarowany, mnie to obojętne: się zje.

 

Dostawca zmieniał kilkakrotnie godzinę dostawy, niekoniecznie z powodu złego planowania, bo tu rolę odegrały też rozróby w Brukseli, gdzie rolnicy palili opony i tak dalej. Miasto było przez to częściowo nieprzejezdne. Dostawa miała więc przyjechać o 20.45, czyli w czasie, gdy planowałam iść do kina (ponownie na "Lekcje pingwina", tym razem w oryginale), a następnie do pizzerii, z Jotem oczywiście. Ponieważ mam za sobą największą lekcję asertywności w życiu (sierpniowa konfrontacja z policją w supermerkecie), zdecydowałam się reagować asertywnie i planów nie zmieniać. Wszystko się udało, bo pod moją nieobecność dostawa i tak przybyła, tylko ten jabłecznik... Nie ma.

 

Najlepszego, dobrego po prostu Wam życzę.

 

 
19 grudnia 2025   Dodaj komentarz
o sobie  
Blogi