• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Linki

  • David Shapiro
    • Moje pisanie o Shapiro
    • Wspomnienie poety
    • Wytłumaczyć i przetłumaczyć
  • Literatura
    • Transpoesie
  • nauka
    • KU Leuven (Faculty of Arts)
    • Universite Catholique Louvain
    • Uniwersytet Gandawski
    • Uniwersytet w Namurze
    • WSZiP
  • pomoc
    • Ośrodek dla uchodźców
    • Pomagamy zwierzętom w Belgii
    • Pomagamy zwierzętom w Polsce
  • zdrowie - zespół Ehlersa Danlosa
    • EDS w Belgii
    • EDS w Polsce
    • Zespół Ehlersa Danlosa

Kategoria

O sobie, strona 18

< 1 2 ... 17 18 19 20 21 ... 56 57 >

Cierpienie na życzenie

Poddałam się dziś podwójnemu szczepieniu: przeciwko grypie (lewe ramię) i kowidowi (prawe ramię). Z początku bardziej dokuczało mi ramię grypowe, ale teraz, wieczorem, kowid zyskuje przewagę.

 

Pierwszy raz szczepiłam się na koszt pracodawcy. Robię to teraz, żeby uzyskać odporność, zanim deszczowa, zgniła pogoda spowoduje, że wirusy zaczną krążyć szybciej i dążyć do skolonizowania naszych nosów i tak dalej.

 

 

Myślę, że szczepienia są wielkim tryumfem nauki i ogromną zdobyczą dla ludzkości. Zafascynowały mnie, odkąd jako ośmiolatka obejrzałam w TV miniserial o Ludwiku Pasteurze (prawdopodobnie było to ten film). Pasteur opracował między innymi szczepienie przeciwko wściekliźnie, a dodatkowo zapisał się w historii przemysłu spożywczego jako autor metody konserwacji żywności - pasteryzacji... Otwierając słoik ogórków kiszonych, zawsze myślę o tym wybitnym naukowcu, którego za życia nie poważał specjalnie świat medyczny (nie był lekarzem).

 

Warto pamiętać, że foliarstwo, płaskoziemstwo i niewiara w szczepionki są sponsorowane przez naszych nieprzyjaciół ze Wschodu.

 
23 października 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Szczęście mi potrzebne.

Chciałabym dostać jakąś nagrodę (od losu, od instytucji) i wyrazy uznania. I dużo pieniędzy, żeby kupić wygodny

 

country house i gościć tam nikomu niepotrzebne zwierzęta.

 

Potrzebuję namacalnego dowodu na powodzenie życiowe. Dziękuję.

 
18 października 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Coroczna wędrówka

Dzisiaj była coroczna wizyta mojego najmłodszego kota u weterynarza. Kota w nosidle pakuje się na ramię i w drogę - dwa kilometry jak ta strzała. Na dziesiątą. Czułam, no czułam, że przytył - na wadze wyszło osiemset gramów więcej niż rok temu. Zmachałam się.

 

Pogoda za to jesienna i pomijając ciężar na jedym-drugim ramieniu, szło się całkiem miło. W tym roku nikt nie zaczepił mnie po drodze i nie pytał o "merostwo" (jak we wrześniu ubiegłego roku). Tylko przy przejściu dla pieszych starsza pani zaglądała do transportera, w którym niosłam mojego "poupousse" (to kot po walońsku).

 

Kot zaszczepiony - kot lekko spowolniony. No i dobrze.

 

Światło jest już całkowicie jesienne.

 

 

 
05 października 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Sobą być

Powstaje pytanie, czy ja pięćdziesięcioletnia jestem tą samą osobą, co ja dwudziestoletnia.

 

Co do zasady - tak. Czas mnie względnie oszczędza, więc nawet wyglądam podobnie. Ale w środku siedzi ktoś trochę inny.

 

Zawsze byłam wysokoreaktywna, bo mam system nerwowy w formie kabla bez osłonki. Ale dziś reaguję wolniej i słabiej, bo raz - nauczyłam się powściągać odpowiedzi na bodziec, dwa - o wiele wolniej przetwarzam to, co do mnie dociera poprzez oczy czy uszy. Co w sumie wychodzi mi na dobre.

 

Poziom energii szoruje na dnie, ale też nauczyłam się ją wydatkować na rzeczy istotne.

 

I tak, chciałabym mieć znowu trzydzieści lat.

 

 
29 września 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Końcówka

Dziś ostatni dzień urlopu, więc staram się nacieszyć na zapas. Co jest niemożliwe.

 

Jot poszedł na uniwersytet - po raz pierwszy na prawdziwe  zajęcia. W nocy śnił mi się mały lisek pod krawatem, który udaje się na wyprawę. Dzisiaj mamy strajk komunikacji, więc ten sen był bardzo au courant: Jot część drogi musiał przebyć pieszo. Potem wsiadł w tramwaj.

 

Natomiast Jo. wraca z Bałkanów z przesiadką w Wiedniu. Wiedeń jest częściowo zalany i wiele samolotów ma duże opóźnienie, myślę, że Jo. dotrze do domu później, niż planowała. Oboje powinni być około dziewiątej wieczorem; zaczynam wątpić, czy to realistyczne.

 

Poproszę jakieś dobre wiadomości. Bardzo proszę wszechświat.

 
16 września 2024   Dodaj komentarz
o sobie  
< 1 2 ... 17 18 19 20 21 ... 56 57 >
Blogi