• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Linki

  • David Shapiro
    • Moje pisanie o Shapiro
    • Wspomnienie poety
    • Wytłumaczyć i przetłumaczyć
  • Literatura
    • Transpoesie
  • nauka
    • KU Leuven (Faculty of Arts)
    • Universite Catholique Louvain
    • Uniwersytet Gandawski
    • Uniwersytet w Namurze
    • WSZiP
  • pomoc
    • Ośrodek dla uchodźców
    • Pomagamy zwierzętom w Belgii
    • Pomagamy zwierzętom w Polsce
  • zdrowie - zespół Ehlersa Danlosa
    • EDS w Belgii
    • EDS w Polsce
    • Zespół Ehlersa Danlosa

Kategoria

O sobie, strona 25

< 1 2 ... 24 25 26 27 28 ... 56 57 >

Czasem

Czasem zapominam oddychać

Czasem nie przestaję się dziwić

Czasem posługiwać się zręcznie

Próbuję

 
06 kwietnia 2024   Dodaj komentarz
o sobie   tworzenie  

Co by tu

Co by tutaj zrobić. Może wyjechać.

 

Pojechałabym do Hiszpanii. Byle mieć balkon i widok na morze, palmy. Byle mieć parę groszy na kawę i chleb z masłem. Przy stoliku w kawiarni pisać jakiś esej  życiu i książkach. Byle nie marznąć i nie martwić się o rachunki.

 

A może mieć swój kawałek ziemi z chatką, wokół stado kotów, bezpiecznie daleko od drogi.

 

Oliwę i wino - mogą być własne.

 

W moim wieku już powinno żyć się z tego, czego się człowiek dorobił, a ja ciągle zaczynam, ciągle zaczynam.

 
05 kwietnia 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Na błysk

Chwilowo nie pada, ale wilgotność wynosi 88%. Dlatego bardzo bolą mnie kości, leżę zatem w ciepłym łóżeczku, pod którym leży kot, ten, którego przed trzema laty przywiozłam z Dworca Południowego.

 

Nieoczekiwanie dla siebie samej wyszorowałam okna i balkon na błysk; posiałam kwiaty i nawiozłam te, które już rosną. Jutro znowu popada. Oczywiście ten błysk wkrótce zmatowieje i zachlapie go wilgotny pył z przejeżdżających ciężarówek kierujących się na pobliski plac budowy.

 

Do tradycji wielkanocnej zaliczam farbowanie jaj łuskami cebuli. W tym roku wyszły mi przepiękne, bardzo ciemnoczerwone. Jajka i cebula - obfitość i płodność. Gotowe już jajka zjadam sobie z wasabi - chrzan też jest ok, ale wasabi jest lepsze, jednocześnie ostre i miękkie, pasuje do jajek. Przy czym to są jajka przepiórcze, bo na kurze, które uwielbiam, mam silne uczulenie.

 

Leżę i tęsknię za zmarłymi, także za zwierzętami. Przyjaciółmi. Za tym, co nie wróci, co żyje tylko w pamięci. Ale żyje. Potem będzie żyło w moim dziecku i tak dalej. Tak jak w mojej odziedziczonej pamięci żyje moja prababka z warkoczem wokół głowy i prapradziadek, co przegrał majątek w karty.

 
30 marca 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Na wiosnę

Wysprzątałam wszystko z potrzeby serca. Balkon czeka na wiosnę.

 

Tak się lepiej przeżywa żałobę po kocie.

 

Dzwonił do mnie pan z krematorium, ale nie zdążyłam odebrać, a numer był zastrzeżony. Pewnie po świętach dostanę urnę.

 

Chciałam zrobić cokolwiek, wyszło tak sobie.

 

Pogoda się ze mną zgodziła i zaczął padać deszczyk, taki drobny.

 
30 marca 2024   Dodaj komentarz
o sobie  

Niedziela

Pod względem poziomu energii - dogorywam. Po krzątającej się sobocie (sprzątanie, mecz - 5:0, ale Jot miał kiepski występ) przyszła niedziela. Obudzona o ósmej, poszłam wylegiwać się w ciepłej wannie. Ciało mnie zupełnie zawodzi: wszystko sztywne i bolące. Bałam się jechać na siłownię, ale ostatecznie wzięłam rower i jakoś dojechałam (dwa kilometry). Poćwiczyłam trochę, posłuchałam audycji. Zwykle ćwicze sama, ale tym razem dołączyli do mnie pan tatuś i mały chłopiec. Mnie towarzystwo wytrąca z równowagi, ale - miałam na uszach słuchawki, więc - jak pisałam do Ka. - ja ignoruję świat, a świat ignoruje mnie.

 

Audycja traktowała o zaburzeniach odżywiania u chłopców i mężczyzn.

 

Wracając, wstąpiłam do sklepiku po sok, ciasteczka i mleko. Kupiłam też nowy, pomarańczowy notatnik - będę startować w nowym konkrsie, więc potrzebuję zeszytu do notatek.

 

Wszystko to piętrzy się przede mną jak góra. Bolą mnie plecy, ramiona, sztywnieją mi palce - jak mam funkcjonować? Nie wiem. Upadek kolagenu. Starość.

 

PS. Po raz kolejny w kawiarni klubowej nie było już kawy (sobota, osiemnasta, no ja jebę). Jak się wzbogacę, kupię im ekspres.

 
24 marca 2024   Dodaj komentarz
o sobie  
< 1 2 ... 24 25 26 27 28 ... 56 57 >
Blogi