• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Co chce, to robi.

Blog gat. II, szary, pakowy, zastępczy. Zaprasza Albonubes.

Kategorie postów

  • literatura i język (47)
  • o sobie (281)
  • studia (27)
  • świat (171)
  • tworzenie (24)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Linki

  • David Shapiro
    • Moje pisanie o Shapiro
    • Wspomnienie poety
    • Wytłumaczyć i przetłumaczyć
  • Literatura
    • Transpoesie
  • nauka
    • KU Leuven (Faculty of Arts)
    • Universite Catholique Louvain
    • Uniwersytet Gandawski
    • Uniwersytet w Namurze
    • WSZiP
  • pomoc
    • Ośrodek dla uchodźców
    • Pomagamy zwierzętom w Belgii
    • Pomagamy zwierzętom w Polsce
  • zdrowie - zespół Ehlersa Danlosa
    • EDS w Belgii
    • EDS w Polsce
    • Zespół Ehlersa Danlosa

Kategoria

świat, strona 1

< 1 2 3 4 ... 34 35 >

Czekając na śnieg

I na koniec tygodnia. Mam nawał pracy. Nie zawsze tego typu, jaki bym chciała. Ale jestem już za półmetkiem, bo dziś środa.

 

A potem czeka mnie wyprawa i spotkanie z dawno niewidzianą Ka. Raptem od sierpnia, ale Ka. zawsze jest dobrze spotkać.

 

Zmęczenie, stres, brak snu - ale i odmiana, bo to krótki urlop. 

 

Wkrótce  ma spaść śnieg.

 
19 listopada 2025   Dodaj komentarz
świat  

"Jakby się tu wyjęzyczyć"

W notatkach znalazłam, takich w telefonie.

 

30 maja stałam na przystanku w stronę dworca w mieście S. Obok mnie kilka osób, w tym dwaj panowie troszeczkę już poobijani życiem. Jeden z nich, bardzo szczupły i kościsty, z urodą Clinta Eastwooda, opowiedział koledze o tym, jak odwiedził urząd, gdzie go niemile potraktowano. - Jak ktoś nie umie się wysłowić, to go mają za nic - poskarżył się.

 

Czyli ujął idealnie to, co ogranicza wszystkich twórców literatury, ale i zwyczajnych użytkowników dowolnego języka: świadomość, że między myślą a wypowiedzianym słowem powstaje nieuniknione napięcie. Ponieważ ta para to nigdy nie są bliźnięta. A czasem nawet nic ich nie łączy.

 
11 listopada 2025   Dodaj komentarz
świat  

Miejsce na mapie

My zdies'. On est la. Tak może sobie mysleć mała Ukrainka, patrząc na mapę połączeń komunikacji miejskiej wiszącą na przystanku, z którego, po zakupach, planuję wrócić do domu tramwajem.


Dziewczynka czeka na tramwaj z siostrą i babcią. Jest prześliczna.


Na przystanku sporo osób, a pogoda jest po prostu złota.


Wracam z zabiegów kosmetycznych typu mikrodezambrazja, które oczywiście nic mi oprócz relaksu nie dają.


W torbie hiszpańskiej sieci supermarketów wiozę towary z polskiego sklepu. Co za zmyłka!


Wreszcie przyjeżdża tramwaj.


W domu stały rozkład jazdy - obowiązki kończące się myciem podłogi mopem parowym. Plus obiad i wyjątkowo trochę telewizji. Nędza w Indiach trochę dla kontrastu - tragiczny los wdów.


Teraz już leżąc-siedząc napawam się w łóżku czystą pościelą i towarzystwem kota.


Pogoda zdążyła się popsuć. Czyli złapałam ostatnie mgnienia złotej jesieni.

 

 

 

 

 
08 listopada 2025   Dodaj komentarz
świat  

Biblio

Biblioteki mnie trochę przerażają.

 

Biblioteka mojego wydziału - Filozofii i Literatury - czynna jest obecnie do 22.00, co samo w sobie jest trochę straszne. Wybieram na komputerze książki z katalogu, dostaję info, że są i hop! wskakuję po pracy do pociągu, który w 30 minut zawiezie mnie do Gandawy.

 

Tylko że dziś lało, kropiło, padało.

 

Po wyjściu z pociągu trzeba jeszcze iść jakieś 20 minut, aż dotrze się na ulicę Rozier. Moje książki miały na mnie czekać w trzech różnych lokalizacjach. Ale wszystko się pomieszało i książki ze skrzydła L. znalazły się w skrzydle M. A z dwóch książek zamówionych do Wieży Książek czekała na mnie jedna.

 

 

Szukałam ich też na licznych staromodnych półkach, wśród zapachu linoleum smarowanego chyba lizolem, bo woń była szpitalno-sekcyjna. Aż się prosi, żeby rozpylić w tych salach jakąś lawendę albo cytrusy. Sama biblioteka ma jednak swoisty urok. Jak już czytelnik znajdzie szafeczkę na rzeczy, do której wrzuca się jedno euro (i znajdzie to euro), zamknie w niej swój przemoczony dobytek, weźmie klucz i zapamięta jego numer, po czym może już wejść do czytelni i odkryć ten urok.

 

Za kontuarem w skrzydle M. siedziała pani, która zapewne jest z Ukrainy.

 

Znalazłam inna książkę niż szukałam i w efekcie wróciłam z trzema.

 

Zmęczona już szłam w deszczyku z powrotem na dworzec, gdzie zamówiłam hot doga z cebulą, a pożarłszy go, poszłam na peron 10, skąd odjeżdżają pociągi do Brukseli. Na trasie zdrowo lało. No i świetnie, bo ten rok był bardzo suchy.

 

Mój plon też wartościowy, teoria literatury, Harold Bloom - zresztą znajomy samego Shapiro. Poczytam, przyda się.

 

Teraz, lekko osuszona i umyta, grzeję się pod kołdrą. Świetne zakończenie wieczoru.

 
20 października 2025   Dodaj komentarz
świat  

Do miasta na kawę

Wyciągnęłam dziś Jo. Było ciasto marchewkowe i kawusia w nowej kawiarni. Ale hałas nas prędko wypędził.

 

Z plusów: 4 kilometry spaceru wśród zaawansowanej jesieni.

 

 

A od jutra ma padać deszcz. 

 

 
19 października 2025   Dodaj komentarz
świat  
< 1 2 3 4 ... 34 35 >
Blogi