Świat zmierza do upadku
Świat zmierza do upadku od tysięcy lat, a w ciągu ostatnich kilkunastu dni przyspieszył znacznie. Nie wiem, jakiej nadziei się trzymać, więc postanowiłam nadgonić zapiski. Pościągałam sobie też (niegdyś) ulubioną muzykę.
Spotkałam dziś w centrum handlowym dawno niewidzianą znajomą Amerykankę. Razem ponarzekałyśmy na politykę. K. jest bardzo wielomówna, a ja lubię słuchać. Wkrótce pot spływał mi strugami po plecach, ale wytrwałam.
Pogoda dziś była piękna i dało się słyszeć zaczątki wiosny. Gdyby tylko człowiek był lepszy.
Dodaj komentarz