Odwiedziny
Gościni moja wpadła, ozdobiła moje życie i pojechała dalej.
Obejrzałyśmy kawałek kraju, podróżując tu i tam, wliczając w to Gandawę. Udała nam się pogoda - utrzymał się antycyklon.
Dobrze całkiem wyszły rozmowy (takie Polek o życiu). Znamy się kupę lat, od 2001 mianowicie.
W Gandawie wstąpiłam do biblioteki uniwersyteckiej, skąd wypożyczyłam książkę ze wstępem autorstwa mojego poety, i to aż do sierpnia.
Dodaj komentarz