Nie tylko upadek
Owszem, upadek cywilizacji trwa, w tym rozpad więzi i degeneracja obyczajów, ale są też pozytywne, miłe chwile, które postanowiłam celebrować jako małe przyjemności. Będąc w liceum, miałam taki system małych przyjemności: lody czarno-białe po zaliczonej klasówce z fizyki.
Po stronie z plusem zapisuję więc to, że przyjęto mnie na konferencję w maju. Mnie, a raczej mój tekst o czasie i bezczasie u Davida Shapiro.
Poprzedni tekst, o materialnej stronie literatury, być może ukaże się w roczniku stowarzyszenia literaturoznawców flamandzkich.
Odbieram to jako małe sukcesy, w końcu włożyłam w to niemało pracy.
I jeszcze napisałam kilka tekstów piosenek.
Dodaj komentarz